Bogini Poezji




Aleksandra Świstek




Chce pisać pięknie,
Chce być najwspanialszą boginią
                                        w boskim panteonie,
Nie widzi szpetoty ran, które zadało jej życie,

Dla niej są piękne,
Dla innych odrażające,
Wciąż ociekające krwawą ropą,
Są jej natchnieniem,
A inni odwracają od nich obrzydzony wzrok,

Zapatrzona w strumyki cieczy,
Uśmiechnięta, widzi piękne wzory,
Które wypływają z jej serca,
Z jej oczu,
Z jej kończyn,

Ci, którzy jej pomagali,
Teraz ją upadlają,
Jak ten anioł
  zakrwawionymi skrzydłami to wytrzymuje?
Nie wytrzymuje!
Sama zadaje sobie rany,
Które są jej przyjaciółmi,
                          jej życiem, jej natchnieniem,
Jej największą nadzieją.